This post is also available in: enEnglish (angielski)

Co się stało z legendarną Złotą Piątką, jak wyglądał esport w 2001 r. i jak wygląda nie z perspektywy gracza, ale coacha? Łapiemy head coacha Team Kinguin CSGO Mariusza „Loorda” Cybulskiego w krzyżowy ogień pytań!

TK: Co robiłeś, zanim związałeś się z esportem?

Loord: Podobnie jak reszta moich rówieśników, chodziłem do szkoły i zastanawiałem się, co będę robić dalej. Miałem wtedy dopiero 14 lat, więc ciężko było zajmować się czymś konkretnym w tym wieku.

Jak długo jesteś obecny na scenie CS-a?

Od wersji 1.3. Zaczynałem grać w 2001 roku – nawet nie w domu, tylko w kafejce internetowej. Domowy dostęp do sieci nie był wtedy powszechny. Dopiero jakiś czas potem założyłem stałe łącze.

Pamiętasz swoją pierwszą profesjonalną drużynę?

Wydaję mi się, że moją pierwszą w pełni profesjonalną drużyną – taką, w której dostawaliśmy pensje, mieliśmy podpisane kontrakty itd. – była Team Pentagram, przemieniona chwilę później w Pentagram G-Shock.

Loord

Jak odebrałeś swój pierwszy poważny LAN? Czy było to dla ciebie wielkie wydarzenie, które pamiętasz do dziś?

Szczerze mówiąc, ciężko mi określić, który LAN był tym pierwszym poważnym. Na każdym kolejnym czułem chyba to samo – chęć wygrania oraz pokazania swoich umiejętności innym graczom.

Na wygranym przez nas WCG w 2006 roku – jeśli mogę je określić „pierwszym poważnym LANem” – czułem przede wszystkim podekscytowanie tym, że mogłem zagrać na wielkiej scenie w finale turnieju, który kiedyś oglądałem jako widz. Wtedy wydawało się to nieosiągalne.

A dziś? LAN-y spowszedniały?

Uczucia, jakie mi towarzyszą w roli trenera, są trochę inne niż z okresu, kiedy grałem. Mam mniejszy wpływ na to, co się dzieje bezpośrednio w meczu. Mogę jedynie patrzeć na to z zewnątrz, więc poziom adrenaliny jest zupełnie inny, niż podczas grania.

Mimo tego cały czas żyję meczami LAN-owymi – tak samo, jak i gracze. Denerwuję się razem z chłopakami, jak coś nie wychodzi, i razem z nimi się cieszę, kiedy wygrywamy. Często na LAN-ach towarzyszy mi też uczucie bezradności. Chciałbym mieć większy wpływ na naszą grę. Niestety zasady Valve bardzo go ograniczyły.

W swoim czasie rządziłeś na scenie z ekipą Golden Five. Dlaczego zakończyliście współpracę?

Mieliśmy ciężki okres. Nie dość, że nie mieliśmy wyników, na jakie każdy z nas się nastawiał, to jeszcze nie dostawaliśmy pensji. Straciliśmy motywację do dalszej pracy.

To były zupełnie inne czasy niż teraz. Scena CSGO nie była tak dobrze rozwinięta pod kątem eventów czy organizacji zrzeszających graczy. Część z nas uznała, że najwyższy czas zająć się czymś innym, pozostali postanowili próbować swoich sił z innymi zawodnikami. Pamiętam, że bliski zakończenia swojej kariery był wtedy również Pasha. Na szczęście chłopaki przekonali go do pozostania w drużynie – szkoda byłoby stracić tak barwną postać na scenie.

Dlaczego przeszedłeś na coaching?

W pewnym momencie trochę straciłem motywację do indywidualnego rozwoju w grze i uznałem, że dużo więcej jestem w stanie dać drużynie w roli trenera niż samego gracza. Chciałem zbudować solidną drużynę, ale bardziej w roli selekcjonera, wykorzystując wiedzę zebraną podczas długiej kariery gracza.

Jak związałeś się z Team Kinguin?

Stało się to po turnieju w Kijowie w roku 2016 (SLTV – 3 miejsce). Akurat nadszedł moment, kiedy nasza poprzednia organizacja była zmuszona zrezygnować z dywizji CSGO. Szukaliśmy więc nowej organizacji. Wtedy Hayabusa zaproponował mi spotkanie z szefem Team Kinguin i dalej wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Czujesz się spełniony w coachingu? Nie tęsknisz czasem za grą?

Jeszcze nie czuję się spełniony jako coach. Cały czas pracujemy z drużyną nad lepszymi wynikami. Na scenie jest bardzo duża konkurencja, więc mamy masę pracy przed każdym eventem. Spełniony będę się czuł, kiedy wygramy jakiś ważny, dobrze obsadzony turniej. Z grą mam styczność praktycznie codziennie, czasem gram dla funu. Jedynie, za czym tęsknie, to element rywalizacji i adrenalina związana z grą na dużych turniejach.

This post is also available in: enEnglish (angielski)